Reklama:

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • tytuł 0 na 5 , liczba ocen: 0 .
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dla kogo są chwilówki, pożyczki, kredyty...
08-15-2015, 11:01 PM
Post: #1
Dla kogo są chwilówki, pożyczki, kredyty...
Wiecie dla kogo są te wszystkie chwilówki, pożyczki, kredyty? Dla idiotów... Tak, dla idiotów...

Nie chcę na siłę nikogo obrażać ale jeśli potrzebujemy te głupie 100 czy 200 zł nagle na leki (dziecko zachorowało, itp.) to przecież wpierw się idzie do sąsiada, do kolegi, do rodziny. No bez jaj, każdy sąsiad będzie na tyle życzliwy i pożyczy bez odsetek.

Chyba że nie ma się domek, nie ma sąsiadów, kolegów, rodziny to wiadome - ma się dużo kasy i chwilówka nie jest potrzebna.

Ludzie policzcie sobie na logikę: np. dochód 1500 zł, chwilówka 100 zł (odsetki 20 zł). Czyli musimy skądś skombinować 20 zł (dochód nam nie przybędzie). Ludzie złoci... Skąd weźmiecie te 20 zł ?! A są tacy co biorą 2-3 razy w miesiącu. I to jest grób finansowy, pogrążanie się !

Idźcie do sąsiada, rodziny, kolegi. Nie wstydźcie się. Aaaaa chyba że jesteście tacy mendowaci że nikt Wam normalny nie pożyczy 10 zł Smile I wsio jasne... Czyli raz pożyczyliście i poszła fama. To nic zostaje Wam głupota - chwilówki, pożyczki, kredyty.

Ale szczytem idiotyzmu jest branie kredytu na mieszkanie na 30 lat Smile)) Ludzie, bierzecie np. 200 tys. zł a po 30 latach wychodzi 380 tys. gdzie mieszkanie nie poszło wartościowo o 100 % tylko spadło na wartości.

Wolałbym mieszkać pod mostem...

Gwoli wyjaśnienia bo zaraz się pieniacze rzucą Wink)))

1. Mam żonę i dwoje dzieci

2. Pracuję na stałą umowę, zarabiam 2000 zł (żona nie pracuje)

3. Koszty miesięczne (czynsz do SM, prąd, szkoła, jedzenie, bilety itd.) - 1500 zł (to duży max., z reguły to 1200-1300 zł)

4. Co miesiąc płacę składki na polisy (cała rodzina, dzieci ekstra zabezpieczenie) - 200 zł

5. Co miesiąc odkładam do skarpety 100-200 a czasem jak wskoczy sobota to i 300 zł! Nie do banku (bank poobraca moja kasą, zarobi 10 zł z każdej stówki a mi da ochłap 10 gr)...

6. Wypłatę dostaję do ręki!

7. Działamy tak już dobrze kilkanaście lat, mamy odłożone ponad 30 tys. zł - zabezpieczenie w razie "W".

8. Co roku całą rodziną jedziemy na urlop (14-15 dni) a to w góry a to nad morze a to nad jezioro...

9. Dzieciom niczego nie odmawiam, nie kupuję spodni dla dziecka za 9,99 zł tylko porządne za 99 zł. Nie oszczędzamy na jedzeniu (nie mortadela ze stonki za 2,99 - tego dzieciom nie dam ze względu na ich wątroby, tylko np. krakowską czy żywiecką). Każde święta, urodziny, itp. prezenty (skromne ale przydatne nie skarpetki 5 par za 2 zł, tylko coś praktycznego)

10. Można żyć w polsce normalnie, nawet w czwórkę za te 2 tys. i jeszcze odłożyć! Wystarczy nie narzekać (tak można popaść w melancholię, i samemu się wkręcić w to "nie życie"), nie chlać piwa, wódki co chwilę, nie palić... A pieniądze się znajdą.

Dodam iż ja jestem palący ale jedna paczka za 13 zł starcza mi na tydzień... Piwo? Owszem, po pracy wypiję sobie jedno. Wino? Owszem, w sobotę miła kolacja z żoną (nie nalewka za 3 zł tylko wino za 39 zł). Wódka? Owszem, jakaś impreza rodzinna...

Ludzie przestańcie narzekać i nabijać kasę innym!!!

No... a teraz czekam jak biedni po mnie pojadą Wink)))
Odpowiedz cytując ten post
08-19-2015, 10:03 AM
Post: #2
RE: Dla kogo są chwilówki, pożyczki, kredyty...
Ależ dostałem dużo odpowiedzi, no nie nadążam z czytaniem... Ale niestety na prawdę bardzo ciężko znaleźć argumenty aby ją obalićWink
Odpowiedz cytując ten post
08-19-2015, 09:15 PM
Post: #3
RE: Dla kogo są chwilówki, pożyczki, kredyty...
Zastanawiam się ile wydajecie miesięcznie na jedzenie i co wy jecie..... ? chlebek z margarynką ? - na śniadanie, obiad i kolację ? owoce na święta ?


Ja, żona i jedno dziecko oszczędzając wydajemy miesięcznie na jedzenie 1000-1100 zł
Odpowiedz cytując ten post
08-20-2015, 10:55 AM
Post: #4
RE: Dla kogo są chwilówki, pożyczki, kredyty...
600-700 czasem 850-950 zł zł jak święta... Kupujemy normalne wędliny, mięso i nie marnujemy jedzenia, to bardzo ważna zasada aby nie wyrzucać pieniędzy. A wy skoro w trójkę tyle wydajecie to założę się że połowa ląduje w koszu. Wystarczy że dzieciak zje pół kanapki to reszta bach do kosza, gotujecie coś, nie zjecie, bach do kosza...

U nas się kupuje z głową (i z kartką i z kalkulatorem). Nie kupujemy nic co ma leżeć a potem do kosza bo się ważność skończyła. Zawsze na świeżo.

Chlebek z margaryną? Margaryny nie używam. To mix śmieci (woda, oleje, tłuszcze). Jak takie coś podajesz dziecku to później ci te oszczędności bokiem wyjdą (portfelem) bo na leczenie wątroby stracisz majątek. Kup masło.

Co do owoców i warzyw to w sezonie mamy z działki. A w zimę kompoty, przetwory. Nie jest tego dużo żeby nie wiadomo jak oszczędzać bo nie zaoszczędzisz za wiele ale wolę dzieciom podać kompot jak Pepsi czy inne Roko... Zapomniałem dodać...

Nie ma co zazdrościć obrotności i umiejętności optymalnego wydawania pieniędzy bez głupkowatego oszczędzania tylko wziąć kartkę, ołówek i kalkulator co każdą wypłatę, policzyć ile zjadacie, popatrzeć w lodówkę co stoi miesiąc nie potrzebne, nie używane bo kupione w ferworze zakupów. 25% zakupów jest niepotrzebnych.

A najwięcej pochłaniają śmieci typu Pepsi, chipsy i oczywiście Mac na mieście... I żadnego przegryzania śmieci między posiłkami, nauczyć się trzeba zdrowego i racjonalnego żywienia i tyle.

Poniżej przykład dziennego wyżywienia.

Zakupu na jeden dzień:

Wędlina Żywiecka 250 g - 7 zł

Ser żółty Gouda 100 g - 3 zł

Pomidory, ogórki, szczypior, rzodkiewka, śmietana (do kanapek i do obiadu) - 10 zł (w sezonie owoce i warzywa z działki)

Chleb (z piekarni nie z Tesco za 1,29 zł) duży - 4 zł

Masło 200 g - 4 zł

Mleko 1L- 2 zł

Płatki kukurydziane 0,5 kg - 2 zł

Schab z kością 1,5 kg - 15 zł

Razem 47 zł. To jest wersja średniocenowa. Są dni tańsze jeśli np. w piątek robimy bezmięsny czy jakaś zupa wychodzi nawet 25 zł. Nie gotujemy też na siłę obiadów dwudaniowych tylko po to żeby połowę wyrzucić. W zupełności wszyscy się najadają jednym daniem a jak ktoś jest dalej głodny to dostaję jeszcze. I tyle.

Nie liczę tutaj ziemniaków (zakupione parę metrów od rolnika za grosze) czy bułki tartej (uzyskanej z bułek nie zjedzonych w domu, wysuszonych i startych).

Dodam też że nie jemy codziennie schabowego... Mięso 2-3 razy w tygodniu, ryba 1 raz w tygodniu (rzadko własnoręcznie złowiona), zupy na kościach, skrzydełkach, porcjach, jakieś gulasze, potrawki itd. Jadłospis urozmaicony.

Jak wpadają święta, urodziny, uroczystości rodzinne, wizyta rodziny z daleka to wspomagamy się oszczędnościami (jak wpadnie ci ciotka z wujkiem i czwórka dzieciaków na 3-4 dni to... uffff). Ale to raz na rok.

Aha ważne do rozliczeń: 1-2 obiady niedzielne odpadają- wizyty u dziadków. Ale to takie duże oszczędności że chyba się nie będziesz czepiać Wink

I nie wydzielam rodzinie: tylko tyle ziemniaków, tylko jeden kotlet, tylko tyle picia. Ale też nie pasę ich na siłę. Nikt nigdy głodny czy nie dojedzony od stołu nie wstał! W zbiorowym żywieniu jak jest? Masz w tabelce żywieniowej tyle i tyle gramatury i nikogo nie obchodzi czy dla ciebie to mało i jesteś głodny. Z głodu w zbiorówce nikt jeszcze nie umarł.
Odpowiedz cytując ten post
08-20-2015, 11:12 AM
Post: #5
RE: Dla kogo są chwilówki, pożyczki, kredyty...
Aha i na pewno nie pójdę po 100 zł chwilówki jak mi zabraknie na jedzenie Smile Boże, 90 % ludzi bierze chwilówki na przejedzenie !!! To jest idiotyzm...
Odpowiedz cytując ten post
08-20-2015, 11:46 AM
Post: #6
RE: Dla kogo są chwilówki, pożyczki, kredyty...
Aha i na jedzeniu się nie oszczędza Wink Np. coś tam normalnie kosztuje 2,80-2,90 zł. A tu masz, promocja marketowa że jak kupisz 24 sztuki to za jedną zapłacisz tylko 1,49 zł... Złudne to jak diabli bo ludzie od razu biorą 4872 sztuki bo zapłacą połowę. Tyle że głupota ma krótkie nogi Smile Bo po kilka-kilkunastu dniach 65 sztuk tego produktu trzeba wywalić bo? Się psuje albo ważność jest króciutka. Ot polskie głupkowate myślenie. Krótkie i płytkie myślenie które uruchamia się u większości polaków widzących na końcu ceny "9" Smile)))

W/w przykład potwierdzam sąsiadką. Poszedłem po coś do stonki (jakiś papier toaletowy, czy coś, nie pamiętam). Ale dobrze pamiętam spotkanie z podnieconą sąsiadką. Mówi do mnie że super promocja na mix sałat (te mieszanki gotowe w workach, już umyte, a nawet dodana jakas chemia celem utrzymania świeżości).

I normalnie ten worek mixu kosztował 5,99 zł. Sąsiadka mało org...mu nie dostała jak zobaczyła cenę 1,99 zł! namawiała mnie ale podziękowałem.

Ta zaś zaczęła opróżniać półkę. Wsadziła do koszyka chyba ze 30 tych worków. Pytam delikatnie: sąsiadko a tak w ogóle kiedy to zjecie w trójkę, przecież data ważności to też kilka dni... Odpowiedź: sąsiad daj spokój, zobacz ile to kosztuje, jaka cena niska (klapki na oczach jak koń bo cena).

Debilizm sąsiadki wygrał. Zjedli 3 opakowania w dwa dni resztę wyrzucili bo zwyczajnie szlag trafił promocyjne mixy. Zgniły mimo dodatku chemii.

Morał? Sąsiadka szczęśliwa w momencie zakupu bo dano jej szansę kupić produkt w promocyjnej cenie w hurcie, stonka zadowolona że znalazła frajera na produkt który już szlag trafiał no i nie zadowolone głodne dzieci które muszą patrzeć na marnowanie tysięcy ton żywności.
Odpowiedz cytując ten post
08-20-2015, 05:31 PM
Post: #7
RE: Dla kogo są chwilówki, pożyczki, kredyty...
kiedys urban w gazecie nie testowal z powodzeniem ze piecioosobowa rodzina /3 dzieci i 2 doroslych / wyzyja za 6 zl dziennie. i okazalo sie ze mozna. i zupa na kosciach sie trafila i wedlina na chlebie. tyle ze to bylo 10-12 lat temu ale chyba dzisiaj za 10 zl tez sie wyda. a co ma powiedziec emeryt / rencista majacy 700 zeta ? masakra, a oplaty a leki ? jak oni zyja. autor widze bardzo ciekawie zyje, zebym nie powiedzial jak szkot. ale widac tu rozsadek a nie rozrzutnosc.
Odpowiedz cytując ten post
08-25-2015, 05:01 PM
Post: #8
RE: Dla kogo są chwilówki, pożyczki, kredyty...
A jo sianowni państwo to mom czworo dziecków, mom tyż koza, krowa mom, mom kunia ale to szkapina ledwie zipie, już nawet w pole nie chce iść. Mom tyż 15 kur. Pola to ni podaję bo to parę metrów, ziemnioki, parę marchewków. I my momy z żonką niecałe tysiąc i pińcset złotego. żyjem sobie na wsi spokojnie, niczego nom nie brakuja, łopłacomy podatke do gminy i do ubezpieczalni. łogólnie to mlyko, jaja momy swoje. jak był wieprzek to my go jedli parę miesiączków. Ale ni jest źle, dajem sobie radę. Można w tym kraju żyć bo tu jest piknie. Ale jo nie rozumia co te pany w garniturach pogrzebowych takie są jedyn na drugigo wściekłe. Bo się kłucom cołki czas. Im trza by dac po pińcset złotego na miesiąc co by zyli.
Odpowiedz cytując ten post
09-18-2015, 05:54 PM
Post: #9
RE: Dla kogo są chwilówki, pożyczki, kredyty...
cholerny spamer... już lecę wziąć chwilówkę jak ty. nie ma czegoś takiego jak okres gdzie brakuje pieniędzy. trzeba pracować, odkładać właśnie na takie okresy ale jak się jest takim nierobem jak ty to najprosciej wziąć chwilówkę... weź sobie kup koło i nie namawiaj nikogo do pogrążania się !!! bo przez takich jak ty pazerne hieny za 5 zł prowizji pogrążaja innych.
Odpowiedz cytując ten post
09-21-2015, 11:49 PM
Post: #10
RE: Dla kogo są chwilówki, pożyczki, kredyty...
Witam serdecznie wszystkich.

Muszę jednak oponować w kwestii dziennych kosztów wyżywienia.

Nasza rodzina składa się z trojga osób: ja, żona i córka.

Nasze dzienne koszty wyżywienia to około 200 / 230 zł.

Ale nie żałujemy sobie np. hiszpańskiego Jamona (mały udziec za 800 euro i leży), czy gulaszu wołowego z wołowiny argentyńskiej (320 zł za kilogram).

Jajecznica z jaja strusiego? Proszę bardzo, nie ważne że ilościowo to 90 % potem idzie do kosza (bo nasz 4 Yorki aż tyle nie zutylizują)...

Ale stać Nas. Dlaczego? Dlatego że zamiast siedzieć z kumplami na trzepaku, zamiast pić piwo pod murkiem siedzieliśmy w czytelni i się uczyliśmy.

Dzisiaj oboje jesteśmy lekarzami, oboje mamy prywatne gabinety i oboje mamy czas i na pracę i na rodzinę. Dochód netto miesięczny naszego domostwa to między 25 /302 tys. zł

A przechodząc obok żebrzących ludzi wspominamy sobie piosenkę BigCyca "jeden ma za mało a drugi ma z dużo choć obu od natury to samo się dostało". Nie jest to rozrywka i piosenka na Naszym poziomie ale mówi całą prawdę. Każdy miał równe szanse. Każdy mógł zostać np. lekarzem, księdzem, prezydentem.

Pozdrawiam.
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


[-]
Szybka odpowiedź
Wiadomość
Wpisz tutaj swoją odpowiedź.

Potwierdzenie kodem
Przepisz tekst z obrazka po lewej do poniższego pola tekstowego. Taki proces jest niezbędny, by zapobiec wysyłaniu wiadomości przez automaty.

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

» Tu znajdziesz chwilówkę bez BIK! «